Wymyślne intrygi i nierozsądne kłamstewka. Recepta na nudę i wydłużające się dni singielki, której „data ważności" minęła już wielki temu. Pytania na tematy życiowe, te stawiane na początku i na końcu, a odpowiedź jedna - kłamać, ściemniać, intrygować. W ten sposób grają, a raczej igrają ze sobą i swoim życiem dwie ekscentryczne starsze panie: Lucyna (Krystyna Sienkiewicz) i Ernestyna (Zofia Czerwińska). Udaję, że nic nie wiem - to zdanie idealnie pasujące do tego pojedynku aktorskiego dwóch gigantek polskiej sceny komediowej. Lucyna, nieco stuknięta wiekowa emerytka, zręcznie manipuluje nielubianą, ale jednak jedyną towarzyszką mało rozsądnych gier i zabaw. Ernestyna, niestrudzenie godzi się na to zaba wne „darcie kotów" (a raczej kota w tym przypadku), byleby tylko uciec od mało interesującej samotności. I jeszcze tych dwoje młodych: znerwicowana córka Antonina i Filip - syn lekkoduch, maczający swoje nieskażone pracą rączki w brudnych interesach. Oboje sprytnie przywiązani przez Lucynę i zręcznie manipulowani. Wplątani w tę grę, sami wikłają siebie i na pozór nierozgarniętą matkę w niecodzienną przygodę. A jedynym triumfatorem w tej ostatniej rozgrywce okazuje się rzeczywistość. Rzeczywistość, która w finale zmusza Lucynę do … odpalenia wraz z mężem nieboszczykiem fajerwerków Palermo na kilkanaście godzin przed nocą sylwestrową.

Nie jest mi trudno dać się okłamać.
Trudno mi jednak ukryć, że o tym wiem.
/motto sztuki/

W Polsce znane są dwie sztuki tej współczesnej niemieckojęzycznej autorki: „Meksyk" oraz właśnie „Zamknięty świat". Pierwszą ze sztuk warszawskiej publiczności przybliżył w 2008 r. teatr TR Warszawa w ramach cyklu Nowa Dramaturgia, a drugi w 2009 r., także w formie próby czytanej, Teatr Wytwórnia.
Produkcja Teatru Finestra to pierwsza w Polsce sceniczna adaptacja „Zamkniętego świata", co czyni ten spektakl jeszc ze bardziej atrakcyjnym. Po natłoku brytyjskich komedyjek, w których głównym tematem są damsko-męskie relacje erotyczne, z przyjemnością można obejrzeć współczesną komedię, która nie tylko bawi, ale też posiada drugie, jakże głębokie dno. Zabawnie, ironiczne, z przy mrużeniem oka, dla tych, którzy w teatrze szukają teatru, a nie tylko serialowej rozrywki na żywo.

PREMIERA 27.11.2011 r.